|
|||||||
|
Aktualności |
|
Reklama |
|
Czytaj! |
|
Foto |
|
Program TV |
|
Akcja-Redakcja |
|
Dyżury aptek |
|
Kino - MCK |
|
Polityka prywatności |
|
Nasz sportowiec w Londynie
To się może udać!
Jakub Giżyński jest w kręgu zainteresowania szkoleniowców Polskiego Związku Lekkiej Atletyki jako ewentualny uczestnik naszej sztafety 4x100 m podczas Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Wychowanek MKS Durasan Płońsk, obecnie zawodnik AZS – AWF Warszawa jest liderem klasyfikacji Open w dyscyplinach sprinterskich.
- Kuba odkąd rozpoczął naukę w I LO w Płońsku trafił od razu do MKS i trenował
pod moim kierunkiem. Wcześniej jego talent odkrył pan Edmund Kriks, kiedy Jakub
uczył się w gimnazjum w Dzierzążni – mówi Robert Adamski, który z utalentowanym
zawodnikiem nadal trenuje.
Trener Adamski podkreśla, że jego zawodnik bardzo szybko wszedł do elity najbardziej utalentowanych polskich juniorów.
– Ale starałem się prowadzić go spokojnie, z wyczuciem, aby go nie przeciążać – zaznacza Robert Adamski.
Po maturze sportowiec trafił na studia w warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego na kierunek sportowy i zgodnie z logiką zasilił znacznie szeregi klubu AZS – AWF.
– Jednak ustaliliśmy, ze będziemy dalej współpracować – mówi dumny płoński trener.
Na początku stycznia Jakub Giżyński rewelacyjnie pobiegł na 60 m podczas mityngu halowego, uzyskując czas 6,73 s., co o mały włos a dałoby mu prawo do startu w Halowych Mistrzostwach Świata w Stambule. Do tego szczęścia zabrakło zaledwie 0,09 s!
- Mimo to wynik w tej fazie startów jest rewelacyjny. Od razu przerwaliśmy dalsze starty, aby móc skupić się na przygotowaniach olimpijskich, ponieważ kandydatura Kuby jest rozważana do występu w polskiej sztafecie 4x100 m podczas Olimpiady w Londynie – mówił zadowolony trener Robert Adamski.
Już sam udział w IO dla zawodnika i trenera stanowi sukces, a co dopiero mówić, gdyby nasz zawodnik zapisał kolejną ciekawa kartę w historii polskich występów olimpijskich. Bo możliwości ma ogromne i pomimo silnej konkurencji nigdy nie wiadomo, co ten chłopak jeszcze wybiega!
Piotr Kaniewski
Komentarze [3]