|
|||||||
|
Aktualności |
|
Reklama |
|
Czytaj! |
|
Foto |
|
Program TV |
|
Akcja-Redakcja |
|
Dyżury aptek |
|
Kino - MCK |
|
Polityka prywatności |
|
Zimowe ściganie ku pamięci
Po raz siódmy w Makowie Mazowieckim odbył się Zimowy Maraton MTB – Chwała Poległym Saperom. Doroczna impreza poza walorami sportowymi upamiętnia żołnierzy poległych na tamtych terenach w czasie II wojny światowej oraz podczas rozminowywania w latach 1945-49.
- Trasa maratonu wiodła przez ziemie, na których 15 stycznia 1945 roku rozpoczęła się zimowa ofensywa 48 armii II Frontu Białoruskiego. Trud i poświęcenie żołnierzy z przed 67 lat przyniosły mieszkańcom miasta i powiatu makowskiego wyzwolenie z jarzma hitlerowskiej okupacji. W walkach za naszą wolność oddało życie 15500 żołnierzy, spoczywających na miejscowym cmentarzu wojennym – czytamy na stronie makowmazowiecki.pl.

„Wyzwolenie nie było jednak końcem udreki miejscowej ludności. Szybko okazało się, że w ziemia naszego powiatu kryje w sobie tysiące min. Mówi sie, że w tych stronach przypadało ich 10 tysięcy na kilometr kwadratowy. Bez heroicznego wysiłku saperów-minerów, nie można było uruchomić na tych zaminowanych terenach zakładów pracy, zaorać i obsiać pól, rozpocząć nauki w szkołach. Nie można było bezpiecznie poruszać się po drogach, wchodzić do lasu, spacerować po łąkach. Powrót do normalności zawdzięczamy Saperom Wojska Polskiego poległym podczas rozminowania ziemi makowskiej w latach 1945 – 1949, w ramach Wielkiej Operacji Rozminowania Terenów Kraju.
Ogólnie w czasie II wojny światowej w powiecie makowskim, w działalności konspiracyjnej brało udział 3500 żołnierzy, poległo 350 osób, w innych okolicznościach - obozy, wywózki, rozstrzeliwanie - zginęło 6300 osób. Dlatego ku ich czci i pamięci zorganizowano właśnie te zawody.”
Zawodnicy z całej Polski, w liczbie 77 osób, mieli do wyboru dwie trasy – maratonową o długości 43 km i półmaraton liczący 24 km. Dwaj płońscy zawodnicy wybrali krótszą trasę. Zawodnicy AGR Płońsk zajęli 7 (Kamil Kuszmider) i 10 (Andrzej Ferski) miejsca.
- Trenujemy cały czas, dlatego makowski maraton nie był dla nas specjalnie trudny. Najgorsze jednak było to, że leżący miejscami śnieg po przejazdach zamieniał się w ciężkie do pokonania błoto. Ogólnie jednak start oceniamy jako udany i mamy nadzieję na jeszcze lepsze wyniki w nowym sezonie wyścigowym – mówił nam Andrzej Ferski z Amatorskiej Grupy Rowerowej Płońsk.(PK)
Komentarze [0]